<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kancelaria Radcy Prawnego Aleksander Śmidowicz</title>
	<atom:link href="https://smidowicz-legal.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://smidowicz-legal.com</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 18 Mar 2025 14:06:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.3</generator>

<image>
	<url>https://smidowicz-legal.com/wp-content/uploads/2021/04/icon.png</url>
	<title>Kancelaria Radcy Prawnego Aleksander Śmidowicz</title>
	<link>https://smidowicz-legal.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Prawomocna wygrana przeciwko Alior Bank S.A. w sprawie dotyczącej funduszu WI!</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2025/03/18/prawomocna-wygrana-przeciwko-alior-bank-s-a-w-sprawie-dotyczacej-funduszu-wi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Mar 2025 14:06:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1053</guid>

					<description><![CDATA[W dniu 28 lutego 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie SSA Krzysztof Górski wydał wyrok w sprawie o sygn. akt I ACa 2792/23, którym zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. i zasądził na rzecz klienta kancelarii całą dochodzoną pozwem kwotę. Kwota ta obejmowała stratę powoda powstałą w związku z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W dniu 28 lutego 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie SSA Krzysztof Górski wydał wyrok w sprawie o sygn. akt I ACa 2792/23, którym zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. i zasądził na rzecz klienta kancelarii całą dochodzoną pozwem kwotę. Kwota ta obejmowała stratę powoda powstałą w związku z nabyciem certyfikatów inwestycyjnych WI Inwestycje Selektywne Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego Aktywów Niepublicznych powiększoną o odsetki ustawowe za opóźnienie za czas procesu, w tym – co istotne – odsetki także od kwoty, która została przez klienta odzyskana w trakcie procesu w związku z wypłaconą klientowi przez likwidatora funduszu kwotą pochodzącą z umorzenia certyfikatów inwestycyjnych – do dnia jej wypłaty. Dodatkowo klient kancelarii uzyskał także odszkodowanie obejmujące utracone korzyści za okres od nabycia certyfikatów do wezwania Alior Banku do naprawienia szkody wyrządzonej klientowi przy ich oferowaniu, a zatem zanim klientowi należały się odsetki ustawowe za opóźnienie. W związku z tym, że środki na nabycie certyfikatów w 2015 r. pochodziły z lokat prowadzonych dla klienta przez Alior Bank, kancelaria argumentowała, że bezprawne działania banku pozbawiły klienta odsetek od takich lokat i także w tym zakresie wyrządziły szkodę podlegającą naprawieniu.</p>



<p>Pozew w sprawie został złożony w 2020 r., gdy fundusz był w trakcie likwidacji, a zatem nie była znana ostateczna wysokość straty klienta. W związku z tym żądania pozwu skonstruowane były wielopoziomowo – od naprawienia szkody poprzez przywrócenie stanu poprzedniego, przez ewentualne żądanie naprawienia szkody poprzez zapłatę odszkodowania, aż do kolejnego żądania ewentualnego ustalenia odpowiedzialności pozwanego banku na przyszłość (gdy już będzie znana wysokość uszczerbku w majątku powoda po zakończeniu likwidacji funduszu).</p>



<p>Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp. I Wydział Cywilny w składzie SSO Elżbieta Naftyńska wyrokiem z dnia 27 lipca 2023 r. w sprawie o sygn. akt I C 1211/20 w całości oddalił powództwo klienta kancelarii, ustalając, że Alior Bank nie świadczył na rzecz klienta kancelarii usługi maklerskiej przyjmowania i przekazywania zleceń, a tym samym nie był zobowiązany do przestrzegania przepisów regulujących jej świadczenie, oraz że nie dopuścił się stosowania wobec powoda nieuczciwych praktyk rynkowych i to pomimo odmiennego stanowiska Rzecznika Finansowego, który na wniosek kancelarii złożył w trakcie procesu oświadczenie zawierające istotny pogląd dla sprawy.</p>



<p>Apelacja wniesiona od powyższego wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. okazała się skuteczna. Kancelaria podnosiła w zarzutach błędne ustalenie przez sąd I instancji stanu faktycznego, a w konsekwencji błędy w stosowaniu prawa materialnego.</p>



<p>W trakcie postępowania przed sądem II instancji – po ponad 6 latach – została zakończona likwidacja funduszu, a uczestnikom funduszu zostały wypłacone środki uzyskane w jej wyniku. Było to ok. 57% pieniędzy zainwestowanych w 2015 r. W ten sposób skonkretyzowała się strata klienta kancelarii, a certyfikaty inwestycyjne przestały istnieć. Wymusiło to zmianę żądania pozwu (częściowe jego cofnięcie), przy czym istniejące w pozwie od samego początku ewentualne żądanie naprawienia szkody poprzez zapłatę odszkodowania pozwoliło z sukcesem kontynuować proces i uzyskać korzystne dla klienta rozstrzygnięcie. Argumentacja kancelarii najwyraźniej znalazła uznanie w oczach sądu II instancji (uzasadnienie wyroku nie zostało jeszcze sporządzone) i sąd ten orzekł jak to zostało opisane na wstępie.</p>



<p>Po ponad 4 latach procesu klient kancelarii może cieszyć się z odzyskania całości zainwestowanej kwoty, powiększonej o odsetki ustawowe za opóźnienie oraz o utracone korzyści za okres, gdy roszczenie klienta nie było jeszcze wymagalne (2015-2020), a kancelaria może cieszyć się z sukcesu w wymagającej sprawie.</p>



<p>Sukces ten jest znaczący z uwagi na uzyskanie dla klienta wspomnianych odsetek od całej kwoty inwestycji, pomimo częściowego jej zwrotu przez likwidatora funduszu w trakcie procesu, oraz z uwagi na uzyskanie dla klienta utraconych korzyści w postaci odsetek od lokat, które klient uzyskałby, gdyby nie zdecydował się na inwestycję w certyfikaty inwestycyjne na skutek stosowania przez Alior Bank niedozwolonych praktyk rynkowych.</p>



<p>Wyrok jest prawomocny. Sprawę prowadził radca prawny Aleksander Śmidowicz.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dwa ważne wyroki TSUE dotyczące frankowiczów!</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2023/06/15/dwa-wazne-wyroki-tsue-dotyczace-frankowiczow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jun 2023 21:05:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1048</guid>

					<description><![CDATA[W dniu 15 czerwca 2023 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał dwa wyroki dotyczące kredytów frankowych. Oba w odpowiedzi na pytania prejudycjalne polskich sądów. Oba korzystne dla konsumentów. W pierwszym wyroku (C-520/21) TSUE orzekł, że bank nie może skutecznie żądać wynagrodzenia za korzystanie przez konsumenta z kapitału wypłaconego na podstawie nieważnej umowy kredytu, natomiast droga [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W dniu 15 czerwca 2023 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał dwa wyroki dotyczące kredytów frankowych. Oba w odpowiedzi na pytania prejudycjalne polskich sądów. Oba korzystne dla konsumentów.</p>



<p>W pierwszym wyroku (C-520/21) TSUE orzekł, że bank nie może skutecznie żądać wynagrodzenia za korzystanie przez konsumenta z kapitału wypłaconego na podstawie nieważnej umowy kredytu, natomiast droga do dochodzenia takiego wynagrodzenia przez konsumenta od banku jest otwarta. Oznacza to, że bankowi należy się co najwyżej zwrot kapitału, który wypłacił, natomiast konsument może żądać zwrotu zapłaconych rat oraz dodatkowo wynagrodzenia za korzystanie z nich przez bank.</p>



<p>W drugim wyroku (C-287/22) TSUE orzekł, że sąd krajowy powinien udzielić konsumentowi zabezpieczenia w sprawie frankowej polegającego na zawieszeniu obowiązku spłaty rat na czas procesu i to niezależnie od tego, czy konsument wpłacił już łącznie tyle, ile sam otrzymał z tytułu kredytu, czy też nie.</p>



<p>W pierwszym wyroku TSUE stanął na stanowisku, że Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się temu, aby bank czerpał jakiekolwiek korzyści ze stosowania niedozwolonych postanowień umownych, natomiast nie sprzeciwia się temu, żeby konsument dochodził od banku dodatkowej rekompensaty. O ile droga banku do dochodzenia jakichś dodatkowych roszczeń od konsumenta w związku z nieważnością umowy kredytu wydaje się ostatecznie zamknięta, o tyle przyznanie konsumentom dodatkowych świadczeń nie będzie następować automatycznie. Zasądzenie takich roszczeń na rzecz konsumenta może nastąpić bowiem jedynie z poszanowaniem celów Dyrektywy 93/13 oraz zasady proporcjonalności (należy czynić tyle, żeby osiągnąć cel Dyrektywy, w tym odstraszający – żeby przedsiębiorcy nie stosowali niedozwolonych postanowień, ale nie więcej).</p>



<p>W drugim wyroku TSUE stwierdził, że brak zawieszenia obowiązku spłaty rat na czas procesu może zagrozić realizacji celu Dyrektywy 93/13, którym jest ochrona konsumenta. W przypadku, gdyby konsument spłacał dalej raty w trakcie procesu, musiałby on albo zmieniać powództwo (rozszerzać je) po każdej racie (do czasu wydania wyroku przez sąd I instancji), albo wytoczyć kolejne powództwo (szczególnie po zaskarżeniu wyroku sądu I instancji – w postępowaniu apelacyjnym nie można rozszerzać powództwa). Tym samym pierwotny proces nie doprowadziłby do ostatecznego rozstrzygnięcia sporu – przywrócenia stanu takiego jaki istniałby, gdyby nie doszło do zawarcia nieważnej umowy (ochrona przyznana konsumentowi przez Dyrektywę nie byłaby skuteczna). Poza tym TSUE zauważył, że dalsze spłacanie rat może prowadzić do zubożenia konsumenta, w tym do utraty przez niego możliwości spłaty kredytu i w konsekwencji do narażenia go na postępowanie windykacyjne ze strony banku, przed którym konsument nie będzie mógł się skutecznie bronić ze względu na swoją sytuację finansową, która spowoduje też, że konsument nie będzie mógł dochodzić wobec banku swoich dalszych roszczeń nieobjętych pierwotnym procesem (zapłaconych rat w związku z brakiem zabezpieczenia). Warto odnotować, że TSUE nie stawia wymogu, aby konsument wpłacił co najmniej równowartość otrzymanego kapitału zanim wystąpi o zabezpieczenie, choć wg TSUE taka sytuacja stanowi dodatkowy argument za udzieleniem zabezpieczenia. W dotychczasowym orzecznictwie polskich sądów dominował zaś pogląd, że „nadpłata” jest konieczna, aby myśleć o zabezpieczeniu.</p>



<p>Oceniając znaczenie omawianych wyroków TSUE należy mieć na uwadze, że orzeczenia polskich sądów zapadają na gruncie prawa krajowego, co oznacza, że zarówno uzyskanie dodatkowej rekompensaty od banku, jak też uzyskanie zabezpieczenia (zawieszenia obowiązku spłaty rat), wymaga spełnienia wymogów przewidzianych w polskim prawie. W odniesieniu do zabezpieczenia jest to uprawdopodobnienie roszczenia (wstępne wykazanie, że umowa jest nieważna) oraz wykazanie interesu prawnego (przekonanie sądu, że brak zabezpieczenia uniemożliwi lub znacznie utrudni osiągnięcie celu postępowania). Wyrok C-287/22 na pewno będzie pomocny przy uzasadnianiu spełnienia tej drugiej przesłanki. Jeżeli chodzi o dodatkową rekompensatę (wynagrodzenie dla konsumenta za korzystanie przez bank z jego pieniędzy), to wyrok C-520/21 co do zasady dopuszcza formułowanie takich roszczeń przez konsumentów. Tym samym sąd krajowy nie będzie pochylał się nad dopuszczalnością takiego roszczenia, tylko nad jego zasadnością. Czy takie roszczenia będą możliwe do skutecznego dochodzenia (będą zasadne) dopiero się okaże. Aby roszczenie konsumenta mogło zostać zasądzone przez sąd krajowy konieczne będzie odpowiednie sformułowanie żądania pozwu (wskazanie kwoty do zapłaty przez bank) oraz jego uzasadnienie (z czego ta kwota wynika – z jakiego oprocentowania i dlaczego takiego, a nie innego oraz na jakiej podstawie prawnej powinna zostać zasądzona). Dodatkowo należało będzie zapewne odeprzeć zarzuty banku odnośnie nadużycia prawa przez konsumenta oraz braku proporcjonalności takiego żądania – w uproszczeniu, że nie jest sprawiedliwe przyznawanie konsumentowi dodatkowych pieniędzy, skoro przez wiele lat korzystał z darmowego kredytu, oraz że odzyskanie przez bank jedynie kapitału (wartego istotnie mniej, niż gdy kredyt był udzielany) w sposób wystarczający odstrasza od stosowania klauzul abuzywnych.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zabezpieczenie w sprawie przeciwko Santander Consumer Bank S.A.!</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2023/02/14/zabezpieczenie-w-sprawie-przeciwko-santander-consumer-bank-s-a/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2023 15:36:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1034</guid>

					<description><![CDATA[W dniu 8 lutego 2023 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu XVIII Wydział Cywilny udzielił zabezpieczenia w sprawie przeciwko Santander Consumer Bank S.A. dotyczącej kredytu frankowego prowadzonej pod sygn. akt XVIII C 2968/22. Postanowieniem z tego dnia sąd wstrzymał obowiązek spłacania dalszych rat kredytu przez klientów kancelarii do czasu prawomocnego zakończenia sprawy. Sąd wydał postanowienie w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W dniu 8 lutego 2023 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu XVIII Wydział Cywilny udzielił zabezpieczenia w sprawie przeciwko Santander Consumer Bank S.A. dotyczącej kredytu frankowego prowadzonej pod sygn. akt XVIII C 2968/22. Postanowieniem z tego dnia sąd wstrzymał obowiązek spłacania dalszych rat kredytu przez klientów kancelarii do czasu prawomocnego zakończenia sprawy. Sąd wydał postanowienie w nieco ponad miesiąc od wniesienia pozwu.</p>



<p>Powyższe postanowienie zdaje się potwierdzać zmianę dotychczasowej linii orzeczniczej Sądu Okręgowego w Poznaniu, który wcześniej konsekwentnie odmawiał zabezpieczenia w sprawach frankowych polegającego na zawieszeniu obowiązku spłaty kolejnych rat. Z tego względu dylemat odnośnie składania pozwu do sądu w Warszawie, gdzie zabezpieczenia były udzielane, ale z uwagi na obłożenie sprawami „wydziału frankowego” postępowania mogą trwać bardzo długo, bądź też składania pozwu w Poznaniu wydaje się rozstrzygnięty na korzyść Poznania, gdzie liczba spraw przypadających na jednego sędziego (do kilkuset) jest niższa niż w Warszawie (do kilku tysięcy).</p>



<p>Niezależnie od wyboru sądu warunkiem złożenia z powodzeniem wniosku o zabezpieczenie jest nadwyżka łącznych wpłat dokonanych przez kredytobiorcę w stosunku do uzyskanego kredytu. W przypadku, gdy taka sytuacja powstanie w trakcie procesu także możliwe jest złożenie wniosku o zabezpieczenie. W przypadku składania wniosku w treści pozwu wniosek o zabezpieczenie nie podlega dodatkowej opłacie sądowej. Opłata taka jest natomiast wymagana w przypadku składania wniosku w trakcie procesu i wynosi 100 zł.</p>



<p>Postanowienie nie jest prawomocne.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowe wydanie &#8222;Prawa rynku kapitałowego. Komentarz&#8221; serii &#8222;Duże Komentarze Becka&#8221; wydawnictwa C.H.BECK</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2023/02/14/nowe-wydanie-prawa-rynku-kapitalowego-komentarz-serii-duze-komentarze-becka-wydawnictwa-c-h-beck/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2023 15:30:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1032</guid>

					<description><![CDATA[W sprzedaży pojawiło się 4. wydanie „Prawa Rynku Kapitałowego. Komentarz.” serii „Duże Komentarze Becka” wydawnictwa C.H.BECK pod redakcją prof. dr hab. Marka Wierzbowskiego, dr Ludwika Sobolewskiego i dr hab. Pawła Wajdy, prof. UW. Komentarz obejmuje ustawę o obrocie instrumentami finansowymi, ustawę o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W sprzedaży pojawiło się 4. wydanie „Prawa Rynku Kapitałowego. Komentarz.” serii „Duże Komentarze Becka” wydawnictwa C.H.BECK pod redakcją prof. dr hab. Marka Wierzbowskiego, dr Ludwika Sobolewskiego i dr hab. Pawła Wajdy, prof. UW. Komentarz obejmuje <em>ustawę o obrocie instrumentami finansowymi</em>, <em>ustawę o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych</em>, <em>ustawę o nadzorze nad rynkiem finansowym</em>, <em>ustawę o nadzorze nad rynkiem kapitałowym</em>, <em>Rozporządzenie (UE) Nr 596/2014 w sprawie nadużyć na rynku</em> i <em>Rozporządzenie (UE) Nr 2017/1129 w sprawie prospektu</em>.</p>



<p>Komentarz dotyczy stanu prawnego na dzień 14 grudnia 2022 r., składa się z dwóch tomów i liczy łącznie 3200 stron.</p>



<p>Mec. Aleksander Śmidowicz miał zaszczyt wnieść skromny wkład w powstanie Komentarza, podobnie jak wcześniejszych jego wydań. Z satysfakcją można przy tym odnotować, że dwa postulaty <em>de lege ferenda</em>, czyli wskazujące na potrzebę zmiany prawa, zawarte w 3. wydaniu Komentarza z 2019 r. zostały zrealizowane przez prawodawcę i opisane w aktualnym wydaniu Komentarza.</p>



<p>Mec. Śmidowicz wskazywał w 2019 r. na niedoskonałość implementacji do polskiego porządku prawnego <em>Dyrektywy </em><em>2014/65/UE w sprawie rynków instrumentów finansowych</em> (MiFID II) polegającą na tym, że na podstawie <em>ustawy o obrocie instrumentami finansowymi</em> obowiązek firmy inwestycyjnej działania w najlepiej pojętym interesie klienta obejmował wszystkie kategorie klientów (detalicznych, profesjonalnych i uprawnionych kontrahentów), podczas gdy MiFID II nie wymagał takiego działania w odniesieniu do uprawnionych kontrahentów. Do tej kategorii zaliczają się uczestnicy rynku w postaci firm inwestycyjnych, tj. domów maklerskich i banków prowadzących działalność maklerską, a prawo Unii Europejskiej nie wymaga, aby w relacjach pomiędzy takimi podmiotami miały się one kierować interesem drugiej, równorzędnej strony, a nie swoim własnym. W nowelizacji <em>ustawy o obrocie instrumentami finansowymi</em> z dnia 7 lipca 2022 r. polski prawodawca skorygował wspomnianą niedoskonałość w ten sposób, że w relacjach pomiędzy uprawnionymi kontrahentami wyłączył obowiązywanie szeregu „ochronnych” przepisów mających zastosowanie do klientów detalicznych i profesjonalnych, jak np. obowiązek firmy inwestycyjnej wprowadzenia i stosowania do realizacji transakcji takich klientów odpowiedniej polityki wykonywania zleceń. Korekta polskiego prawodawcy nie jest jednak doskonała, albowiem wspomniany obowiązek działania w najlepiej pojętym interesie uprawnionego kontrahenta nadal pozostaje w ustawie, tyle że obecnie nie jest już „wypełniony treścią”, choć w szczególnych sytuacjach, głównie spornych, zapewne będzie mógł stanowić element argumentacji któregoś ze spierających się uprawnionych kontrahentów.</p>



<p>Drugim postulatem <em>de lege ferenda</em> sformułowanym przez mec. Śmidowicza w 2019 r. było odpowiednie określenie kryterium uznawania klienta detalicznego za profesjonalnego na podstawie wielkości zawieranych przez niego transakcji. Wcześniej kryterium to było określone w polskich przepisach „na sztywno” jako zawieranie transakcji o równowartości co najmniej 50 000 euro każda, ze średnią częstotliwością 10 transakcji na kwartał przez 4 kwartały, co po pierwsze nie odpowiadało wymogom dyrektywy MiFID II i jej poprzedniczki MiFID I (ta wspomina jedynie o transakcjach o znacznej wielkości), a po drugie nie pozwalało uwzględniać specyfiki obrotu różnymi instrumentami finansowymi. Od nowelizacji z dnia 2 sierpnia 2019 r. <em>Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 30 maja 2018 r. w sprawie trybu i warunków postępowania firm inwestycyjnych, banków, o których mowa w art. 70 ust. 2 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, oraz banków powierniczych</em> powyższe kryterium zostało zmienione i obecnie to firma inwestycyjna określa, co należy rozumieć pod pojęciem transakcji o znacznej wielkości, kierując się zasadami określonymi w tym rozporządzeniu i odpowiednio je różnicując w odniesieniu do poszczególnych rodzajów instrumentów finansowych.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nieważność umowy kredytu BPH S.A.!</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2022/11/03/niewaznosc-umowy-kredytu-bph-s-a/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Nov 2022 11:54:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1029</guid>

					<description><![CDATA[W dniu 26 października 2022 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu w składzie SSO Krzysztof Baranowski w sprawie o sygn. akt XII C 1536/20 wydał wyrok, w którym ustalił nieistnienie stosunku prawnego powstałego na podstawie umowy kredytu indeksowanego kursem CHF zawartej przez klientów Kancelarii z GE Money Bank S.A. (poprzednikiem prawnym BPH S.A.) oraz zasądził na [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W dniu 26 października 2022 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu w składzie SSO Krzysztof Baranowski w sprawie o sygn. akt XII C 1536/20 wydał wyrok, w którym ustalił nieistnienie stosunku prawnego powstałego na podstawie umowy kredytu indeksowanego kursem CHF zawartej przez klientów Kancelarii z GE Money Bank S.A. (poprzednikiem prawnym BPH S.A.) oraz zasądził na ich rzecz zwrot kosztów procesu.</p>



<p>Umowy kredytu indeksowanego kursem CHF, które zawierał GE Money Bank, są umowami, których nieważność nie jest jednoznaczna i łatwa do wykazania w toku procesu. Dzieje się tak, albowiem w treści tych umów bank określał sposób ustalania kursu CHF mającego zastosowanie do przeliczeń w ramach indeksacji w ten sposób, że odwoływał się do średniego kursu NBP oraz przewidywał jego modyfikację o marżę, której wysokość nie była jednak określona w umowie (mogła być dowolnie określana przez bank). Zgodnie z zasadami postępowania z niedozwolonymi postanowieniami umownymi, eliminacji z umowy może podlegać jedynie część postanowienia, która jest niedozwolona (po spełnieniu określonych warunków), w tym przypadku jedynie „marża”. Po takiej eliminacji umowa pozostaje możliwa do wykonania, albowiem zawiera informację o tym, jaki kurs należy stosować (średni NBP) i tym samym umowa może pozostać w mocy. Aby stwierdzić jej nieważność wymagane jest zatem bądź to wykazanie niedopuszczalność eliminacji z umowy jedynie „marży”, bądź to wskazanie także innych wad umowy, a nie tylko faktu odesłania w umowie do tabel kursowych banku, których tworzenie umowa regulowała w opisany powyżej sposób. Taką wadą jest m.in. obciążenie konsumentów nieproporcjonalnym ryzykiem kursowym bez odpowiedniego ich poinformowania o takim ryzyku i jego zaakceptowania przez konsumentów w drodze indywidulanych negocjacji. Prowadzi to do uznania całej indeksacji za niedozwoloną, a nie tylko odesłania do wspomnianej „marży”. Umowa pozbawiona indeksacji nie może zaś dalej istnieć jako pozbawiona swojej istoty, co skutkuje jej nieważnością.</p>



<p>Wyrok nie jest prawomocny. Powodów reprezentował radca prawny Aleksander Śmidowicz.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TSUE potwierdza mocną pozycję frankowiczów w sporach z bankami.</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2022/09/20/tsue-potwierdza-mocna-pozycje-frankowiczow-w-sporach-z-bankami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Sep 2022 11:02:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1026</guid>

					<description><![CDATA[W dniu 8 września 2022 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w połączonych sprawach C-80/21 do C-82/21, w którym potwierdził swoje wcześniejsze stanowiska odnośnie uzupełniania umów frankowych po usunięciu z nich niedozwolonych postanowień. Pomimo tego, że podejście TSUE do uzupełniania takich umów wydawało się ugruntowane, to ostatni wyrok dodatkowo wzmacnia pozycję kredytobiorców w sporach [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W dniu 8 września 2022 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w połączonych sprawach C-80/21 do C-82/21, w którym potwierdził swoje wcześniejsze stanowiska odnośnie uzupełniania umów frankowych po usunięciu z nich niedozwolonych postanowień. Pomimo tego, że podejście TSUE do uzupełniania takich umów wydawało się ugruntowane, to ostatni wyrok dodatkowo wzmacnia pozycję kredytobiorców w sporach z bankami. TSUE jednoznacznie stwierdził, że umowa frankowa nie podlega uzupełnieniu po usunięciu z niej niedozwolonych postanowień w innych przypadkach niż ten, w którym kredytobiorca-konsument sam tego zażąda. Innymi słowy sąd z własnej inicjatywy bądź z inicjatywy banku nie może zastosować średniego kursu NBP zamiast kursu z tabel bankowych i utrzymać umowy w mocy.</p>



<p>Nieważność umowy frankowej zwykle wynika z tego, że po stwierdzeniu zastosowania w niej przez bank niedozwolonych postanowień umownych (klauzul abuzywnych) sąd krajowy usuwa z umów te klauzule (wykreśla je), a następnie sprawdza, czy bez tych klauzul umowy mogą dalej obowiązywać. W większości przypadków jest to niemożliwe i sąd stwierdza wtedy, że umowa jest nieważna. Żeby przeciwdziałać temu skutkowi banki podnosiły i podnoszą, że w miejsce usuniętych klauzul wchodzą przepisy prawa (choć tych na dobrą sprawę nie ma), które stanowią, że należy stosować kurs średni NBP, albo że wynika to ze zwyczaju, bądź z wykładni niejako na nowo treści umowy. TSUE wykluczył dopuszczalność takich zabiegów.</p>



<p>Uzupełnienie umowy pozbawionej klauzul abuzywnych możliwe jest tylko w przypadku, gdy zażąda tego konsument. Wynika to z tego, że w określonych przypadkach ustalenie nieważności umowy mogłoby być dla konsumenta niekorzystne. Stałoby się tak np. w przypadku, gdy krótko po zaciągnięciu kredytu i nabyciu mieszkania konsument zostałby „zaskoczony” nieważnością umowy i postawiony w sytuacji, w której nagle – z dnia na dzień musi zwrócić całą kwotę kredytu. W takim przypadku konsument ma możliwość bądź to zaakceptować niedozwolone postanowienia umowne, bądź to zwrócić się do sądu, żeby ten postarał się „naprawić” umowę. Wtedy dopuszczalne jest uzupełnienie takiej umowy przez sąd, ale nie w sposób dowolny (wg uznania sądu), a jedynie odpowiednim przepisem prawa (o ile istnieje). Chodzi o to, żeby konsument nie był „karany” przepisami, które mają go chronić przed niedozwolonym działaniem przedsiębiorcy. W realiach obecnych sporów frankowych trudno spodziewać się, że którykolwiek konsument zażąda utrzymania umowy frankowej w mocy, tym bardziej, że to konsumenci pozywają banki i domagają się właśnie ustalenia nieważności umów, niemniej dodatkowy mechanizm „ochronny” jest dla konsumentów przewidziany. Mechanizm ten nie dotyczy jednak banków i nie mogą one skutecznie domagać się „ratowania” umów frankowych przez sądy. Banki upatrują przy tym szans na skłonienie konsumentów do utrzymania umów frankowych w mocy (złożenia przez konsumenta stosownego wniosku wobec sądu) zapowiadając domaganie się wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. TSUE nie rozstrzygnął jeszcze, czy takie wynagrodzenie się bankom należy (powinno to nastąpić niebawem), przy czym byłoby dużym zaskoczeniem, gdyby TSUE dopuścił czerpanie korzyści przez przedsiębiorców (banki) ze stosowania klauzul abuzywnych poprzez zastąpienie nieważnej umowy innym stosunkiem zobowiązaniowym. Polskie sądy póki co oddalały takie żądania banków.</p>



<p>Poza kwestią uzupełniania umowy pozbawionej niedozwolonych postanowień w omawianym wyroku TSUE zajął się także częściowym usuwaniem takich postanowień. Chodzi o to, że w przypadku niektórych umów banki dążą do tego, aby sąd ustalił, że niedozwolona jest tylko część postanowienia dotyczącego indeksacji lub denominacji i tylko ta część podlega usunięciu, a w pozostałym zakresie klauzule te są ważne i obowiązują, pozwalając wykonać umowę „po częściowym okrojeniu” i tym samym utrzymać ją w mocy. Trybunał nie wykluczył takiego działania sądu, ale przypomniał kilka warunków, które muszą zostać spełnione. Są nimi: odstraszający charakter orzeczenia (działania sądu nie mogą zabezpieczać interesów banku stosującego klauzule abuzywne), możliwość wyodrębnienia tej części postanowienia jako odrębnego postanowienia umowy (usuwana część może funkcjonować jako samodzielne postanowienie) oraz brak zmiany istoty postanowienia, z którego niedozwolona część jest usuwana (sąd nie może zmieniać umowy inaczej niż poprzez wykreślenie niedozwolonego postanowienia, w tym nie może zmienić jej sensu poprzez częściową redukcję). Określając te przesłanki TSUE postawił przed sądami dość spore wyzwanie, przy czym w przypadku większości umów frankowych w ogóle się ono nie pojawi, gdyż ich treść nie pozwala na wyodrębnienie jakiegoś samodzielnego elementu podlegającego ocenie (zwykle jest w nich mowa tylko o tabelach kursowych, bez określania, jak ustalane są publikowane w nich kursy). Należy przy tym pamiętać, że TSUE w kilku wcześniejszych wyrokach wskazywał, że samo obciążenie konsumenta niewspółmiernym ryzykiem kursowym jest niedozwolone, o ile konsument nie mógł tego ryzyka świadomie zaakceptować w drodze indywidualnych negocjacji (nie został o tym ryzyku odpowiednio poinformowany). Przy takim podejściu kwestia tego, jakie kursy stosował bank, czy też jakie mógłby (własne z tabeli, bądź „niezależne” – np. średni NBP) przestaje mieć znaczenie, albowiem sama indeksacja bądź denominacja podlegają uznaniu za abuzywne i usunięciu z umowy w całości, co prowadzi do jej nieważności. Póki co jednak w większości przypadków sądom wystarczyło odesłanie w umowach do tabel bankowych jako abuzywne i po jego eliminacji orzekały o nieważności umowy, albowiem umów bez odesłania do tabel bankowych nie da się wykonać, gdyż nie wiadomo, jaki kurs należy zastosować. Tym samym kwestia ryzyka nie była kluczowa i analizowana przez sądy. W przypadku niektórych umów nie jest jednak wykluczone (z uwagi na ich treść), że zamiast odesłania do tabel kursowych po „częściowej” eliminacji spornego postanowienia pozostanie odesłanie do np. średniego kursu NBP. W takim przypadku kluczowe może okazać się odwołanie do niedozwolonego charakteru całych klauzul walutowych w związku z nierównomiernym rozłożeniem ryzyka.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wygrana sprawa przeciwko Raiffeisen Bank International AG!</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2022/05/30/wygrana-sprawa-przeciwko-raiffeisen-bank-international-ag/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 May 2022 13:54:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1023</guid>

					<description><![CDATA[W dniu 30 maja 2022 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu w składzie SSO Małgorzata Małecka w sprawie o sygn. akt XII C 1093/20 wydał wyrok, w którym ustalił nieważność umowy o kredy hipoteczny indeksowany do CHF zawartej przez klientkę Kancelarii z EFG Eurobank Ergasias S.A. (Polbank) oraz zasądził na jej rzecz zwrot kosztów procesu. W [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W dniu 30 maja 2022 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu w składzie SSO Małgorzata Małecka w sprawie o sygn. akt XII C 1093/20 wydał wyrok, w którym ustalił nieważność umowy o kredy hipoteczny indeksowany do CHF zawartej przez klientkę Kancelarii z EFG Eurobank Ergasias S.A. (Polbank) oraz zasądził na jej rzecz zwrot kosztów procesu.</p>



<p>W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd stwierdził, że podziela w całości stanowisko przedstawione przez stronę powodową i uznał kwestionowane postanowienia umowy kredytu za abuzywne. W konsekwencji eliminacji z umowy niedozwolonych postanowień, należało stwierdzić nieważność umowy kredytu w całości, albowiem została ona pozbawiona postanowień określających jej istotę, a ponadto stała się niemożliwa do wykonania. Jednocześnie nie było możliwości uzupełniania w żaden sposób luk powstałych w umowie.</p>



<p>Wyrok nie jest prawomocny. Powódkę reprezentował radca prawny Aleksander Śmidowicz.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy umowy kredytów złotowych oprocentowanych wg stawki WIBOR są ważne? Niekoniecznie.</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2022/05/26/czy-umowy-kredytow-zlotowych-oprocentowanych-wg-stawki-wibor-sa-wazne-niekoniecznie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 May 2022 10:39:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1021</guid>

					<description><![CDATA[Wzrastająca stawka WIBOR, a w ślad za nią wzrastająca wysokość rat kredytów złotowych wywołała dyskusję odnośnie zgodności z prawem umów kredytu, których oprocentowanie oparte jest właśnie o tę stawkę. Wydaje się, że ważność takich umów również można zakwestionować – podobnie jak umów frankowych. W przypadku kredytów złotowych nie ma co prawda mowy o ustalaniu przez [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wzrastająca stawka WIBOR, a w ślad za nią wzrastająca wysokość rat kredytów złotowych wywołała dyskusję odnośnie zgodności z prawem umów kredytu, których oprocentowanie oparte jest właśnie o tę stawkę. Wydaje się, że ważność takich umów również można zakwestionować – podobnie jak umów frankowych.</p>



<p>W przypadku kredytów złotowych nie ma co prawda mowy o ustalaniu przez banki tabel kursów walut obcych i tym samym mowy o jednostronnym i formalnie dowolnym określaniu przez banki zobowiązania kredytobiorców z tytułu tych umów, niemniej umowy kredytu złotowego wiążą się z ryzkiem zmiennej stopy procentowej. W określonych przypadkach obciążenie konsumenta ryzykiem w umowie może zaś zostać uznane za abuzywne.</p>



<p>Odesłanie do tabel kursowych to nie jedyna wada, którą dotknięte były umowy frankowe. Równie istotną wadą było bowiem obciążenie konsumenta niewspółmiernym ryzykiem kursowym, którego konsument nie był w stanie świadomie zaakceptować, albowiem nie został o nim odpowiednio poinformowany, tak żeby zrozumieć jego możliwe konsekwencje. Na niedozwolony charakter nierównomiernego rozłożenia ryzyka w umowach zwrócił uwagę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w kilku swoich wyrokach. Wnioski z nich płyną takie, że klauzule indeksacyjne/denominacyjne mogą być uznane przez sąd krajowy za abuzywne tylko z tego względu, że nałożyły na konsumenta ryzyko kursowe, niezależnie od tego, czy to ryzyko się zmaterializowało oraz niezależnie od tego, czy w innych warunkach rynkowych klauzule te przyniosłyby konsumentowi korzyść, oraz – co warte podkreślenia – niezależnie od tego, jaki kurs byłby stosowany do przeliczeń w ramach umowy. Nawet zastosowanie „oficjalnego” kursu ustalanego niezależnie od banku (w polskich realiach przez NBP), nie ratowałoby klauzul walutowych przed abuzywnością, usunięciem z umowy i w konsekwencji umowy przed nieważnością.</p>



<p>Przekładając powyższe na umowy kredytu złotowego można rozważać abuzywność klauzul przewidujących oprocentowanie oparte o stawkę WIBOR, jeżeli przed zawarciem umowy konsument nie został odpowiednio poinformowany o możliwych konsekwencjach stosowania tej stawki. Bazując na orzeczeniach sądów dotyczących kredytów frankowych, można zakładać, że odpowiednie poinformowanie powinno obejmować przedstawienie zmienności stawki WIBOR w przeszłości i to w okresie czasu odpowiadającym okresowi, na jaki została zawarta umowa (zwykle kilkadziesiąt lat) lub całym dostępnym, a nie np. okresowi jednego roku lub kilku lat. Poza tym konsumentowi powinna zostać przedstawiona symulacja, w której stawka WIBOR istotnie wzrasta i jak ten wzrost przełoży się na wysokość raty kredytu i to konkretnego kredytu, który zamierza zaciągnąć konsument, a nie przykładowego. Dodatkowo konsument powinien zostać wyraźnie poinformowany o tym, że nie jest możliwe przewidzenie stawki WIBOR na przyszłość. Jednocześnie powyższe przedstawienie ryzyka nie powinno zostać zaburzone twierdzeniami o sile gospodarki, utrzymującej się tendencji obniżania stóp procentowych itp.</p>



<p>Wydaje się, że konsumenci byli pozbawieni opisanego powyżej sposobu informowania o ryzyku zmiennej stopy procentowej, szczególnie w odniesieniu do kredytów zawieranych wiele lat temu. W konsekwencji kredytobiorcy nie mogli świadomie zaakceptować ryzyka wiążącego się ze zmiennym oprocentowaniem kredytu.</p>



<p>Sam brak świadomości co do możliwych konsekwencji stosowania zmiennego oprocentowania nie jest oczywiście wystarczająca przesłanką do tego, żeby uznać, że umowa kredytu jest nieważna. Aby do tego doszło należy wykazać, że stosowanie zmiennego oprocentowania istotnie narusza interesy konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Są to pojęcia nieostre, odwołujące się do pewnych ogólnych wartości. W uproszczeniu można przyjąć, że sprzeczne z dobrymi obyczajami jest wykorzystanie przez przedsiębiorcę jego silniejszej pozycji do narzucenia słabszemu konsumentowi rozwiązań, których ten by nie przyjął, gdyby dysponował np. taką samą wiedzą jak przedsiębiorca. Natomiast rażące naruszenie interesów może mieć miejsce wtedy, gdy sytuacja powstała w związku z umową nie jest równa dla stron, tzn. np. bank ryzykuje tym, że kredytobiorca nie odda mu pożyczonego kapitału (i to jest granica ryzyka banku), natomiast ryzyko kredytobiorcy jest nieograniczone, tzn. może on być zmuszony oddać o wiele więcej niż pożyczył, a formalnych granic wysokości jego zobowiązania nie ma (WIBOR może wzrastać do dowolnej wysokości, podobnie jak kurs CHF).</p>



<p>Dopiero gdy spełnione są wszystkie opisane wcześniej przesłanki można mówić o niedozwolonym charakterze klauzuli przewidującej zmienne oprocentowanie. W kolejnym kroku niedozwolona klauzula podlegałaby usunięciu z umowy i wtedy pojawiłoby się pytanie, czy umowa kredytu z „wykreślonym” WIBOR-em może dalej obowiązywać? Prawo bankowe wymaga, aby w umowie kredytu wskazane było oprocentowanie. Bez tego umowa jest sprzeczna z ustawą i nieważna, co skłania do wniosku, że los umowy byłby przesądzony. Możliwe jest jednak rozwiązanie „pośrednie”, w którym przyjmuje się, że kredyt oprocentowany jest wg stałej stawki oprocentowania w postaci marży dodawanej w umowach do WIBOR-u, która to marża w umowie pozostaje, albowiem co do zasady usuwa się jedynie niedozwolone postanowienie (WIBOR), pozostawiając resztę bez zmian. Nie ulega przy tym wątpliwości, że nawet „pośrednie” rozwiązanie byłoby korzystne z punktu widzenia kredytobiorców.</p>



<p>Jak się wydaje wielu umowom kredytu z WIBOR-em można przypisać wszystkie opisane powyżej cechy, co skłania do przedstawionego na wstępie wniosku, że ustalenie nieważności takich umów nie jest wykluczone. Dodatkowo należy pamiętać o słabościach samego WIBOR-u, który nie bez powodu ma zostać zlikwidowany od 2023 roku i zastąpiony innym wskaźnikiem. Słabość WIBOR-u polega na tym, że w teorii ma on oddawać koszt pieniądza, tzn. pokazywać, ile bank musi zapłacić, żeby kupić pieniądze, które następnie pożyczy kredytobiorcy. W rzeczywistości banki nie kupują jednak od siebie pieniędzy (ilość transakcji dająca podstawę do ustalenia ceny pieniądza jest obecnie ograniczona), gdyż zwyczajnie ich nie potrzebują. Mają ich pod dostatkiem w postaci depozytów klientów i innych aktywów. Z tego też względu ostatnio bardzo ociągały się z podnoszeniem oprocentowania lokat i rachunków. Skoro banki nie kupują od siebie pieniędzy, to na jakiej podstawie ustalany jest WIBOR? W dużej mierze na podstawie samych deklaracji banków. Dziesięć banków w Polsce deklaruje, za ile sprzedałyby/kupiłyby od siebie pieniądze, gdyby musiały i na tej podstawie określany jest WIBOR. Dobrą podstawą do „zwiększania” deklaracji jest przy tym wzrost stóp procentowych ogłaszanych przez NBP, niemniej nie istnieje formalna – matematyczna zależność pomiędzy jednym (WIBOR) a drugim (stopy NBP). Jednocześnie te same banki udzielały i udzielają kredytów, na których zarabiają wg stawki wynikającej w dużej mierze z ich deklaracji. <em>De facto</em> same określają więc wysokość swojego wynagrodzenia z tytułu kredytów. Podobna sytuacja była też na poziomie Unii Europejskiej, co spowodowało wprowadzenie nowych regulacji określających zasady ustalania indeksów, wzmocnienie nadzoru nad nimi (instytucjami, które je ustalają) oraz likwidację niektórych z indeksów (jak np. ostatnio LIBOR dot. CHF, który został zastąpiony przez SARON).</p>



<p>Powyższe nie stanowi przy tym zarzutu manipulacji stawką WIBOR przez banki, a jedynie wskazuje na niedoskonałości obecnego rozwiązania, co zresztą zostało dostrzeżone przez polityków i spowodowało zapowiedź wspomnianych zmian w odniesieniu do WIBOR-u. Poza tym – jak pokazują sprawy frankowe – o abuzywności nie decyduje niedozwolone korzystanie z klauzul (np. ustalanie znacznie zawyżonych kursów walut, czy nadmiernych spreadów), ale zapewnienie sobie możliwość korzystania z nich.</p>



<p>Należy także wspomnieć, że konstrukcja kredytów hipotecznych w Polsce odbiega od tej stosowanej na Zachodzie. Przede wszystkim oferta kredytów hipotecznych ze stałym oprocentowaniem (dominującym w Europie) w Polsce jest mocno ograniczona (delikatnie mówiąc) i tak skonstruowana, żeby nie była atrakcyjna dla kredytobiorcy. W szczególności w dostępnych w Polsce kredytach ze stałym oprocentowaniem jest ono zwykle istotnie wyższe od zmiennego i stałe jedynie przez relatywnie krótki czas, a po kilku latach wraca do zmiennego. W konsekwencji w praktyce nie da się uciec przed ryzykiem zmiennej stopy procentowej. Dodatkowo w odniesieniu do kredytów hipotecznych w Polsce niejako odwrócono pewną zależność. Wysoka marża (czyli to, co dodaje się do WIBOR) co do zasady powinna być zastrzeżona dla kredytów ze stałym oprocentowaniem, a niska dla kredytów ze zmiennym. W przypadku stałego oprocentowania zmiana kosztu pieniądza w czasie jest dla banku rekompensowana właśnie wysoką marżą – kredytobiorca płaci więcej (wyższa marża) za to, że ryzyko zmiany ponosi bank, natomiast niska marża powinna być charakterystyczna dla kredytów ze zmiennym oprocentowaniem, przy których bank zawsze zarabia „równo”, ale „niewiele” – kredytobiorca płaci mniej (niższa marża), ale ponosi ryzyko zmiany.</p>



<p>W polskich realiach pieniądze na kredyty kosztują banki niewiele (nadpłynność – banki nie muszą ich kupować czy to do siebie nawzajem czy to od depozytariuszy płacąc za lokaty), ryzyko zmiennego kosztu pieniądza przerzucone jest w całości na kredytobiorcę (WIBOR) i dodatkowo koszt ten ustalany jest w ograniczonym zakresie na podstawie rzeczywistych transakcji a w większości na podstawie deklaracji, natomiast marża banku dodawana do WIBOR-u jest wysoka – klient płaci dużo, choć sam ponosi całe ryzyko.</p>



<p>Biorąc wszystko powyższe pod uwagę można odnieść wrażenie, że coś jest nie tak. Jako kolejna pojawia się myśl, czy można coś z tym zrobić? Sprawy dotyczące umów kredytów złotowych opartych o WIBOR już się toczą. Jaki będzie ich efekt zobaczymy zapewne dopiero za kilka lat. Konsumenci nie wydają się jednak być bez szans. Tym bardziej, że jeszcze 5 lat temu mało kto dopuszczał myśl, że banki mogą przegrywać w sądach sprawy frankowe…</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zabezpieczenie w sprawie przeciwko Getin Noble Bank!</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2022/04/07/zabezpieczenie-w-sprawie-przeciwko-getin-noble-bank/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Apr 2022 13:59:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1017</guid>

					<description><![CDATA[W dniu 6 kwietnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXVIII Wydział Cywilny udzielił zabezpieczenia w sprawie przeciwko Getin Noble Bank S.A. dotyczącej kredytu frankowego prowadzonej pod sygn. akt XXVIII C 3614/22. Postanowieniem z tego dnia sąd wstrzymał obowiązek spłacania dalszych rat kredytu przez klientów kancelarii do czasu prawomocnego zakończenia sprawy. Sąd wydał postanowienie w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>W dniu 6 kwietnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXVIII Wydział Cywilny udzielił zabezpieczenia w sprawie przeciwko Getin Noble Bank S.A. dotyczącej kredytu frankowego prowadzonej pod sygn. akt XXVIII C 3614/22. Postanowieniem z tego dnia sąd wstrzymał obowiązek spłacania dalszych rat kredytu przez klientów kancelarii do czasu prawomocnego zakończenia sprawy. Sąd wydał postanowienie w niecałe dwa miesiące od wniesienia pozwu.</p>



<p>Klienci z tytułu umowy kredytu zapłacili bankowi więcej niż sami otrzymali (suma wpłat przewyższała kwotę wypłaconego kredytu). Z tego względu sądu uznał, że powodowie posiadają interes prawny w zabezpieczeniu roszczenia. Interes prawny jest jedną z dwóch przesłanek, które muszą wystąpić łącznie, aby zabezpieczenie mogło zostać udzielone. Drugą jest uprawdopodobnienie roszczenia, tzn. tego, że umowa kredytu zawiera niedozwolone postanowienia umowne.</p>



<p>Sąd Okręgowy w Warszawie XXVIII Wydział Cywilny – tzw. „wydział frankowy”, który rozpoznaje tylko sprawy kredytów powiązanych z kursem walut obcych, wypracował jednolite podejście do kwestii zabezpieczeń i udziela ich w przypadku, gdy kredytobiorca zapłacił bankowi więcej niż sam otrzymał. Sąd ten wychodzi przy tym z założenia, że „dalsze” zabezpieczenie roszczenia nie jest potrzebne i oddala wnioski o zakazanie bankowi naliczania karnych odsetek, żądania dodatkowego zabezpieczenia kredytu, zgłaszania kredytobiorcy do biur informacji gospodarczej i wypowiadania umowy. Sąd stoi bowiem na stanowisku, że kredytobiorca, który zaprzestał spłaty rat na podstawie postanowienia sądu o zabezpieczeniu nie narusza umowy i tym samym bank nie ma prawa podejmować ww. czynności.</p>



<p>W sądach innych niż warszawski podejście do kwestii zabezpieczania roszczeń w sprawach frankowych nie jest jednolite i wniosek o takie zabezpieczenie może zostać oddalony. Stąd zapewne utrzymująca się duża liczba pozwów wpływających do sądu w Warszawie, a nie do innych, które mogą rozpoznać sprawę. W sprawach frankowych właściwym sądem jest sąd siedziby banku (w większości Warszawa) lub sąd zamieszkania kredytobiorcy – konsumenta. Oczywiście czasami się to pokrywa i wtedy wyboru nie ma.</p>



<p>M.in. o kwestii zabezpieczeń i obciążeniu „wydziału frankowego” wypowiadał się ostatnio Wiceprzewodniczący XXVIII Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie SSO dr Piotr Bednarczyk w wywiadzie dostępnym na <a href="https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/warszawski-wydzial-frankowy-sytuacja-frankowiczow-opinia-sedzia,514362.html">prawo.pl</a></p>



<p>W wielu przypadkach kredytobiorca staje przed dylematem – czekać na wyrok dłużej o rok, albo i więcej, ale bez konieczności spłacania rat, czy też uzyskać wyrok szybciej, ale z ryzykiem, że trzeba będzie dalej spłacać raty do zakończenia procesu.</p>



<p>Nawet jednak, gdy sąd zabezpieczenia nie udzieli, to kredytobiorca może wstrzymać się ze spłacaniem rat, ale wtedy bank może wypowiedzieć umowę i podjąć dalsze kroki, np. zgłosić kredytobiorcę do Biura Informacji Kredytowej jako niesolidnego dłużnika. W przypadku wniesienia pozwu o ustalenie nieważności umowy kredytu możliwość dochodzenia przez bank roszczeń z tytułu tej umowy, w szczególności egzekucja z nieruchomości kredytobiorcy, będzie jednak ograniczona. Postępowanie sądowe wszczęte przez bank w tym przedmiocie podlegać bowiem będzie zawieszeniu do czasu rozstrzygnięcia, czy umowa jest ważna, czy nie. Oczywiście wypowiedzenie umowy przez bank i wszczęcie procedury windykacyjnej nie jest komfortową sytuacją, dlatego uzyskanie sądowego zabezpieczenia, które zwalnia z płacenia rat, jest pożądaną przez kredytobiorców sytuacją. Tym bardziej, że nie trzeba wtedy martwić się o podejmowanie obrony przed działaniami banku, w szczególności w zakresie zawieszenia ewentualnych innych postępowań.</p>



<p>Postanowienie nie jest prawomocne.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ugody CHF a WIBOR.</title>
		<link>https://smidowicz-legal.com/2022/04/01/ugody-chf-a-wibor/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[office@smidowicz-legal.com]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Apr 2022 11:31:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://smidowicz-legal.com/?p=1013</guid>

					<description><![CDATA[Banki proponują frankowiczom ugody. Propozycje są różne. Od przeliczenia pozostałej do spłaty kwoty w CHF na PLN wg określonego kursu (zwykle niższego niż rynkowy) do przeliczenia całego kredytu od początku, tak jakby był to klasyczny kredyt złotowy. W każdym przypadku od momentu zawarcia ugody i stosownych przeliczeń kredyt podlega oprocentowaniu wg zmiennego oprocentowania opartego o [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Banki proponują frankowiczom ugody. Propozycje są różne. Od przeliczenia pozostałej do spłaty kwoty w CHF na PLN wg określonego kursu (zwykle niższego niż rynkowy) do przeliczenia całego kredytu od początku, tak jakby był to klasyczny kredyt złotowy. W każdym przypadku od momentu zawarcia ugody i stosownych przeliczeń kredyt podlega oprocentowaniu wg zmiennego oprocentowania opartego o stawkę WIBOR.</p>



<p>Frankowicze rozważają zawieranie ugód z bankami z różnych powodów, przy czym istotne jest, aby w końcu mieć spokój i nie denerwować się wzrastającym kursem CHF, a w konsekwencji poziomem zadłużenia w PLN oraz wysokością raty kredytu w PLN. W związku ze wzrostem stawki WIBOR ten spokój może jednak szybko zniknąć także w stosunku do kredytów złotowych powstałych na skutek zawieranych ugód.</p>



<p>Z kredytami frankowymi wiązało i wiąże się ryzyko kursowe (zmiany kursu CHF) oraz ryzyko zmiennej stopy procentowej (zmiany stawki LIBOR, a obecnie SARON). O ile ryzyko kursowe zmaterializowało się (znacząco wzrósł kurs CHF) i kredytobiorcy boleśnie to odczuli, o tyle ryzyko zmiennej stopy procentowej nie zostało zauważone, a jeżeli już to zmiana oprocentowania kredytów frankowych była korzystna dla kredytobiorców. W uproszczeniu im wyższy był kurs CHF tym niższe było oprocentowanie kredytu. W pewnym zakresie niższe oprocentowanie rekompensowało wzrost kursu CHF, na co powołują się banki w procesach frankowych, wykazując, że kredyty w CHF wcale nie są takie złe i w dłuższej perspektywie niekoniecznie muszą okazać się mniej korzystne od kredytów złotowych oprocentowanych wg stawki WIBOR.</p>



<p>Wracając do ugód i przekształcania kredytów frankowych na złotowe, należy zauważyć, że co prawda eliminują one ryzyko kursowe, ale pozostawiają ryzyko zmiennej stopy procentowej. Ryzyko to zaczęło już dawać o sobie znać poprzez wzrost stawki WIBOR. Jest prawdopodobne, że stawka ta będzie dalej wzrastać wraz z podnoszeniem stóp procentowych przez NBP. Z tego względu należy poważnie zastanawiać się nad propozycjami ugód w odniesieniu do kredytów frankowych – skorzystać z symulacji, sięgnąć do danych historycznych WIBOR, mając przy tym cały czas świadomość, że nie da się przewidzieć, jak WIBOR będzie się kształtował w przyszłości.</p>



<p>Oceniając propozycje ugodowe banków wydaje się, że najgorszym scenariuszem jest „zrealizowanie” ryzyka kursowego, tzn. przeliczenie pozostałego do spłaty kapitału po obecnym kursie CHF (nawet z istotnym upustem w stosunku do kursu rynkowego), a następnie przejście na kredyt złotowy z oprocentowaniem opartym na wzrastającej stopie bazowej. Zapewne lepszym rozwiązaniem jest proponowane swego czasu przez Komisję Nadzoru Finansowego przeliczenie kredytu od początku jako złotowego, o czym wspominałem powyżej, ale nadal uwzględniana jest w nim stopa bazowa, co do której istnieją obawy wzrostu.</p>



<p>Skoro uzyskanie spokoju w związku z zawarciem ugody z bankiem może okazać się złudne, to należy skupić się na pieniądzach. Na dzisiaj unieważnienie umowy kredytu frankowego oznacza eliminację ryzyka kursowego oraz eliminację ryzyka zmiennej stopy procentowej. Do zwrotu pozostanie zapewne kwota uzyskanego kredytu bez odsetek, co w wielu przypadkach już nastąpiło poprzez spłatę rat. Przy kalkulacji należy uwzględnić oczywiście koszty procesu (opłaty sądowe, wynagrodzenie pełnomocnika itp. – co najmniej w części do odzyskania w przypadku wygrania procesu), czas jego trwania oraz pewien poziom stresu, który zwykle towarzyszy sporom sądowym, a także ryzyko po pierwsze przegrania procesu, co obecnie zdarza się rzadko (ponad 90% wygranych spraw przez frankowiczów w I kwartale 2022), a po drugie ryzyko roszczeń banków o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału. Roszczenia takie póki co nie znajdują jednak potwierdzenia w wyrokach sądów (sądy uznają, że bankom nie przysługuje wynagrodzenie z tego tytułu). Nawet jednak gdyby przyjąć negatywny scenariusz, że jakieś odsetki będą się bankom należeć, to i tak nie powinny być one gorsze (wyższe) niż przewidywane obecnie w propozycjach ugodowych. Pojawia się przy tym kwestia tego, czy kredytobiorcy też nie należą się jakieś odsetki. W końcu bank również bezumownie korzystał z kapitału przekazanego przez kredytobiorcę w formie spłaty rat i z tego kapitału mógł np. prowadzić akcję kredytową oraz czerpać zyski. Co najmniej jeden taki proces już się toczy, a nad tą kwestią zastanawia się także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, do którego polski sąd skierował stosowne pytanie.</p>



<p>Reasumując: ugoda czy proces? Jedna z głównych zalet ugód, czyli „szybki spokój” zdaje się znikać wobec rosnącej stawki WIBOR. Finansowo proces wydaje się korzystniejszy. „Eliminacja” wzrostu kursu CHF oraz odsetek od kredytu niewątpliwie przewyższą koszty procesu.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
